Zaznacz stronę

Łzy szczęścia

Wszystko ma miejsce w Łodzi.
Ksiądz podczas Mszy Świętej zaprasza Parę Młodą na środek ołtarza. Młodzi podają sobie ręce. Ksiądz owija dłonie Agnieszki i Damiana stułą. Młodzi patrzą na siebie tak, jakby każde z Nich przyglądało się najcudowniejszej rzeczy jaką stworzył świat. Ksiądz po cichutku podaje słowa przysięgi, którą mają sobie za chwilę wzajemnie złożyć. Agnieszka bierze głęboki oddech. Tak głęboki jakby za chwilę miała zanurzyć się toni oceanu. W kąciku jej ust zarysowuje się delikatny ale bardzo urokliwy uśmiech. Z głośników wiszących na filarach i ścianach starej świątyni rozbrzmiewa drżący głos Panny Młodej:
„Ja Agnieszka. Biorę Ciebie Damianie za męża…” – w tym momencie oczy Agnieszki zapełniają się łzami.
– „… i ślubuję Ci miłość…” – Agnieszka nie zdołała powstrzymać wylewającej się z oczu łzy. Pierwsza spływa po policzku. Za nią poleciały kolejne.


To się dzieje. Przed Panem Bogiem i dziesiątkami świadków uczestniczących w tym wydarzeniu Agnieszka złożyła Damianowi zobowiązanie, od którego nie ma odwrotu. Oboje czekali bardzo długo na ten dzień.


Damian nie pozostał Agnieszce dłużny. On też nie mógł powstrzymać łez.
To pewne. Oboje w tym momencie są w pełni świadomi tego co ma miejsce. Łzy, które popłynęły z oczu dwojga zakochanych przypieczętowały zawarcie Małżeństwa.


„I, że Cię nie opuszczę, aż do śmierci…” – nie ma piękniejszego stanu wzruszenia od tego, w którym osoba, która jest tą jedyną składa tak ważną przysięgę.


Zapraszamy, zajrzyjcie do małego – wielkiego świata miłości Agnieszki i Damiana.